Na tarczy ale z honorem
12.10 2009 roku
gimnazjalni czarodzieje piłki futbolowej brali udział
w półfinałach powiatowych w Kozach. W przenikliwym zimnie i strugach ulewnego
deszczu przyszło wyjść na murawę i stoczyć piłkarskie pojedynki z
reprezentacjami gimnazjum z Zabrzegu i Kóz. Pierwszy pojedynek Zabrzeg : Porąbka
zakończył się remisem 2 : 2, co gwarantowało równe szanse dla obu drużyn przed
meczami z gimnazjum
w Kozach. Nasi wcześniejsi rywali polegli
w kolejnym meczu 1 : 7, tym samym powodując, że tylko nasze zwycięstwo
z gimnazjum z Kóz dawało nam awans
do finału powiatowego. Nasi piłkarze
od pierwszych chwil pojedynku prezentowali się nadzwyczaj dobrze. W środku pola
niepodzielnie panował "profesor" Przemysław Wróbel, Mariusz Lubański niczym
rasowy "firewall" był nie do przejścia w liniach obronnych, a waleczność i
nadzwyczajna szybkość Kamila Klisia szerzyła spustoszenie w szeregach obronnych
przeciwnika. Efektem były dwie bramki zdobyte po stałych fragmentach gry i
bardzo korzystny wynik
do przerwy 2:0. Niestety po przerwie zaczął prześladować nas niepokojący pech.
Rzut karny zamieniony na bramkę pojawił się dla przeciwnika w okolicznościach, w
których przeciętny kibic piłki nożnej nie dopatrzyłby się żadnego przekroczenia
przepisów. Bramka druga zdobyta przez gimnazjalistów z Kóz
po ewidentnym faulu na naszym zawodniku
z oczywistego spalonego pogrzebała nasze szanse na awans, tym bardziej, że pod
koniec meczu straciliśmy trzeciego gola. Nasi chłopcy w akcie protestu i
bezsilności opuścili boisko przed końcowym gwizdkiem sędziego. Szkoda, że na,
nie ma co ukrywać nawet tak lichym poziomie rozgrywek sędzia
i jednocześnie trener gimnazjalistów z Kóz nie był w stanie wznieść się na
poziom przyzwoitego, obiektywnego i bezstronnego sędziowania. Żal tylko naszych
uczniów, którzy będąc drużyną zdecydowanie lepszą
i waleczniejszą, grającą fair i zdobywającą bramki w sytuacjach oczywistych
zostali
w sposób niesprawiedliwy, niegodziwy
i stronniczy potraktowani przez organizatorów zawodów.
p. Sławomir Kubiś
Foto - p. Sławomir Kubiś